DJI Avata 360 po 3 miesiącach testów: zalety i wady

Źródło: DroneXL2 min czytania

Pilot Institute przez trzy miesiące testował DJI Avata 360 - pierwszego drona 360 stopni DJI. Największa wada to czasochłonny montaż: aby wykorzystać pełnię możliwości, trzeba przeramować ujęcia w postprodukcji, co wymaga nauki. Z drugiej strony daje to pełną kontrolę nad kadrem i ruchami kamery po locie, a także możliwość wygenerowania zarówno poziomych, jak i pionowych klipów z jednego przelotu. Edycja w darmowym DJI Studio bywa ograniczająca, ale można użyć Final Cut lub wtyczki Adobe. Dron nie pozwala jednak na kadry z miejsc, w których nie był - trzeba odpowiednio zaplanować lot.

DJI Avata 360 po 3 miesiącach testów: zalety i wady
Źródło materiału: DroneXL

DJI Avata 360 to pierwszy dron DJI rejestrujący materiał w 360 stopniach. Pilot Institute spędził z nim trzy miesiące, testując loty i montaż. Greg z Pilot Institute oraz Ben, szef produkcji, który sam kupił Avatę 360, dzielą się spostrzeżeniami.

Montaż to większe wyzwanie, niż się wydaje

Jeśli korzystasz z domyślnego widoku kamery, materiał można użyć od razu, jak z tradycyjnego drona. Jednak aby wykorzystać pełnię możliwości 360 stopni, trzeba przeramować ujęcia przed eksportem - to zajmuje czas. Ben początkowo poświęcił od jednej do dwóch godzin na podstawy, a wraz z praktyką tempo pracy rosło. Kreatywność wymaga jednak więcej czasu: od prostych keyframe'ów i flipów po wiele ujęć z jednego klipu.

Zalety: kontrola i elastyczność

Główną zaletą jest pełna kontrola nad kątem i ruchem kamery już po locie. Z jednego przelotu można wygenerować zarówno materiał poziomy, jak i pionowy - wystarczy odpowiednio wykadrować w postprodukcji. To duże udogodnienie dla twórców publikujących na różnych platformach społecznościowych.

Warto jednak pamiętać, że nie można zmienić perspektywy na miejsce, w którym dron nie był. Jeśli lecisz nad rzeką po prawej stronie, nie odwrócisz kamery na lewo, jeśli dron tam nie dotarł. Trzeba więc planować ujęcia już na etapie lotu.

DJI Studio: darmowe, ale z ograniczeniami

Ben korzystał głównie z darmowego DJI Studio. Istnieją inne opcje: Final Cut z wtyczką oraz wtyczka do Adobe. DJI Studio jest darmowe, co docenia wielu użytkowników, ale może okazać się zbyt ograniczające - wtedy warto rozważyć płatne narzędzia.

Po trzech miesiącach testów zespół zauważa, że edycja 360 staje się szybsza z wprawą, a planowanie ujęć z myślą o postprodukcji znacząco poprawia efekty.

Materiał źródłowy

Źródło: DroneXL

Polskie streszczenie FPVnews przygotowano z pomocą AI na podstawie powyższego materiału.

Co o tym myślisz?

Wybierz jedną reakcję. Możesz ją zmienić w dowolnym momencie.

Wczytujemy reakcje i komentarze...

Komentarze