Certyfikat FCC - klucz do amerykańskiego rynku
FCC (Federalna Komisja Łączności) wydała autoryzację dla HOVERAir VERSA, co potwierdza wpis w bazie danych FCC pod numerem ID 2AIDW-ZZ-H-1-006. To istotne, ponieważ od 22 grudnia 2025 roku wszystkie drony produkowane poza USA muszą spełniać surowe wymogi, a uzyskanie certyfikatu po tej dacie wymaga specjalnych zwolnień. VERSA otrzymała go jako jeden z nielicznych produktów, co otwiera jej drzwi na amerykański rynek, podczas gdy AQUA - zaprezentowana zaledwie trzy miesiące wcześniej - została całkowicie wykluczona z USA, a jej backerzy otrzymali zwroty pieniędzy.
Specyfikacja techniczna VERSA
VERSA to kieszonkowa kamera z gimbalem, która przekształca się w samolatający dron. Waży zaledwie 230 gramów, co jest kluczowe - poniżej progu 250 gramów wymaganego do rejestracji FAA i obowiązku Remote ID. Urządzenie oferuje nagrywanie w 4K przy 60 klatkach na sekundę w 10-bitowym HDR, 3-osiowy gimbal mechaniczny, 17,5 stopnia zakresu dynamicznego, 10 trybów lotu, odporność na wiatr klasy 5 oraz maksymalną prędkość 36 km/h. Czas lotu wynosi do 14 minut. Producent nie podał jednak rozmiaru matrycy, a także nie sprecyzował, czy podana waga dotyczy samej kamery, czy kompletu z lotniczą obudową.
Cena i dostępność
Cena VERSA nie została oficjalnie ogłoszona przez HOVERAir, ale według doniesień z briefingu prasowego wyniesie około 449 dolarów w przedsprzedaży. Kampania na Indiegogo wystartowała 18 sierpnia 2026 roku, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów jesienią 2026 roku. Przedpremierowy pokaz zaplanowano na 3 września przed targami IFA w Berlinie.
Droga do certyfikacji - niewyjaśniona
HOVERAir nie ujawnił, w jaki sposób uzyskał certyfikat FCC. Istnieją cztery możliwe ścieżki: umieszczenie na liście Blue UAS, kwalifikacja jako produkt krajowy, warunkowa zgoda Departamentu Obrony lub wyłączenie dla zabawek. Jednak trzy z nich są mało prawdopodobne, pozostaje więc tajemnica, którą producent może wyjaśnić później.
Podsumowując, HOVERAir VERSA to znaczący krok naprzód dla firmy, umożliwiający wejście na lukratywny rynek amerykański. To także sygnał dla innych producentów, że certyfikacja FCC jest osiągalna nawet po zaostrzeniu przepisów, choć wymaga spełnienia określonych warunków.












