Robinson Unmanned, znany dotąd głównie z produkcji lekkich śmigłowców, wkracza w segment ciężkich bezzałogowców. Podczas pokazów zademonstrowano pełnowymiarowy bezzałogowy śmigłowiec, który wykonał serię manewrów, w tym lądowania na pokładzie jednostki pływającej oraz przenoszenie ładunków. To pierwsza tak zaawansowana prezentacja tej klasy maszyny w ofercie firmy.
Strategia „Era of Both”
Koncepcja „Era of Both” zakłada równoległy rozwój dwóch segmentów: małych, taktycznych dronów (np. do rozpoznania) oraz dużych, autonomicznych statków powietrznych zdolnych do transportu ciężkich ładunków. Robinson pokazuje, że potrafi pokryć całe spektrum - od lekkich platform po maszyny o znacznej ładowności.
Znaczenie dla rynku
Pokaz wpisuje się w rosnące zapotrzebowanie amerykańskich sił zbrojnych i sektora logistycznego na bezzałogowe systemy transportowe. Ciężkie UAS mogą zrewolucjonizować dostawy w trudno dostępne rejony, a także wspierać misje morskie. Robinson, wykorzystując swoje doświadczenie w budowie śmigłowców, może stać się ważnym graczem w tym segmencie.
Nie podano jeszcze szczegółowych specyfikacji technicznych ani planów produkcyjnych, ale samo zademonstrowanie operacji na pokładzie okrętu wskazuje na zaawansowany stopień gotowości technologii.












