Niemieckie i amerykańskie służby pracują nad wyjaśnieniem incydentu z dronem, który 4 sierpnia przeciął ogrodzenie lotniska Leipzig/Halle i uderzył w skrzydło ukraińskiego An-124. Według źródła amerykańskiego wywiadu, konstrukcja urządzenia i użyte materiały wybuchowe (semtex, PETN) są „typowe” dla GRU. Ładunek miał masę do 800 g, ale mechanizm detonujący był rozłączony, co wyjaśnia, dlaczego nie doszło do eksplozji.
Kolejne znaleziska
Niemieccy śledczy zabezpieczyli kolejnego drona w Kabelsketal (14 sierpnia) oraz około 50 g heksogenu w tym samym miejscu. W Kursdorf znaleziono urządzenie sterujące przymocowane do drzewa. DNA z drona z Lipsku pasuje do śladu z incydentu z paczką DHL z lipca 2024 roku, co wzmacnia teorię o rosyjskim śladzie.
Reakcje polityczne
Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że wyniki śledztwa zostaną wkrótce przedstawione, a sprawcy „zapłacą”. Rosyjski wywiad (SWR) oskarżył niemieckich polityków o wyciąganie wniosków przed zakończeniem dochodzenia. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt mówi o „wielu przesłankach” wskazujących na działanie państwa, ale nie wskazuje konkretnego kraju.









