Utah Division of Water Resources rozważa wykorzystanie dronów do zasiewania chmur. Miałoby to zastąpić załogowe samoloty, które instytucja testowała w tej roli w latach 2022-2025. Informację podał serwis DroneLife.
Od obserwacji do działania w atmosferze
Dotychczas drony komercyjne kojarzyły się głównie z obserwacją terenu z góry. Nowa klasa misji przenosi je wyżej — samolot bezzałogowy ma nie tylko patrzeć, ale i oddziaływać na atmosferę. Zasiewanie chmur to zabieg stosowany od dekad, zwykle z pokładu samolotów załogowych.
Czego nie wiadomo
Źródło nie podaje, jakie platformy miałyby być użyte, jaki miałby być harmonogram wdrożenia ani jakimi parametrami miałyby się charakteryzować drony. Nie wiadomo też, czy chodzi o istniejące konstrukcje, czy o rozwiązania dedykowane. Na razie to etap analiz.
Kontekst
Dla hobbystów FPV i pilotów rekreacyjnych temat jest odległy — to zastosowanie komercyjne, nie freestyle ani racing. Pokazuje jednak, że bezzałogowce wchodzą w kolejne nisze, w których dotąd latały maszyny załogowe.












