Około godziny 0:23 w poniedziałek 31 sierpnia w hali magazynowo-produkcyjnej w Skarżysku-Kamiennej wybuchł pożar. Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej, które odcięły zasilanie i opanowały ogień w ciągu dwóch godzin. Nikt nie ucierpiał, a budynek był zamknięty. Niemal równocześnie z pożarem zadziałał alarm antywłamaniowy, a operator monitoringu wezwał policję. Według niepotwierdzonych informacji Onetu, kamery przemysłowe zarejestrowały zamaskowaną osobę przechodzącą przez ogrodzenie.
Śledztwo w toku
ABW prowadzi czynności pod kątem możliwego sabotażu. Rzecznik koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, powiedział TVN24, że funkcjonariusze sprawdzają, czy zdarzenie można uznać za akt dywersji. Prokuratura rejonowa w Skarżysku-Kamiennej nadzoruje postępowanie, a policja nie wyklucza podpalenia. WB Group, właściciel zakładu, określiła pożar jako „drobny” i zapewniła, że wszystkie systemy bezpieczeństwa zadziałały prawidłowo. Firma nie podała jeszcze terminu wznowienia produkcji.
Znaczenie strategiczne
WB Electronics to największy prywatny producent zbrojeniowy w Polsce. Zakład w Skarżysku-Kamiennej wytwarza elementy kompozytowe i systemy sterowania do dronów powietrznych i lądowych, w tym pompy do dronów. Firma dostarcza swoje produkty zarówno polskiej armii, jak i Ukrainie - drony rozpoznawcze FlyEye są używane przez Ukraińców od 2015 roku, a amunicja krążąca Warmate od 2017. W 2025 roku WB Ukraine rozpoczęła produkcję kompletnych systemów FlyEye w Ukrainie.
To już szósty w 2026 roku pożar lub eksplozja w europejskich zakładach zbrojeniowych - wcześniej miały one miejsce w Czechach, Estonii, Bułgarii i Włoszech. Choć nie potwierdzono jeszcze związku, seria incydentów wzbudza zaniepokojenie o bezpieczeństwo łańcuchów dostaw dla Ukrainy.











