SiFly, kalifornijski startup dronowy, ogłosił zamknięcie rundy serii A o wartości 20 mln USD. Środki mają sfinansować rozpoczęcie produkcji modelu Q12 - długodystansowego quadcoptera, który ma trafić do klientów w pierwszym kwartale 2027 roku. W rundzie wzięły udział Shield Capital (lider), Qudit, BBK Capital i Alumni Ventures.
Produkcja w USA, ale chińskie serce
Firma planuje wysyłkę około 1000 egzemplarzy Q12 rocznie z wynajmowanej hali o powierzchni 15 000 stóp kwadratowych w Sunnyvale. CEO Brian Hinman przyznaje, że opóźnienie względem pierwotnego harmonogramu (pierwotnie dostawy miały ruszyć w Q4 2025) to efekt konieczności dopięcia łańcucha dostaw. Kluczowe komponenty - silniki - nadal pochodzą z Chin, a baterie składane są w Malezji. Hinman szacuje, że przeniesienie produkcji silników do USA potroiłoby koszty, a wymogi dotyczące zawartości krajowej w całym łańcuchu dostaw byłyby jeszcze droższe.
Mimo to Q12 nosi etykietę zgodności z NDAA - przepisy te dotyczą bowiem kamer i radiotelemetrii, a nie silników. Amerykański charakter drona jest więc częściowo umowny, co obrazuje szerszy problem amerykańskiego przemysłu dronowego.
Rekord i infrastruktura
Q12 to quad o maksymalnej masie startowej 13,6 kg, zaprojektowany do długich lotów i przelotów. 26 lipca 2025 roku ustanowił rekord Guinnessa, lecąc 3 godziny i 11 minut nad doliną Salinas w Kalifornii. Start-up rozwija też stację dokującą DronePort, która mieści 3-4 drony w kontenerze 20-stopowym, zajmując miejsce jednego miejsca parkingowego.
W planach jest także ciężki dron Q250 do oprysków rolniczych, a rynek ten może zyskać na ograniczeniach dla chińskich producentów.












