Na tegorocznym Commercial UAV Expo w Las Vegas rozmawialiśmy z Gabrielem Guglielmim, wiceprezesem Infinite Electronics. Firma to prywatny amerykański holding, skupiający 19 spółek (11 z USA, 8 z Europy), które produkują komponenty łączności dla branży dronowej i antydronowej. Guglielmi podkreślił, że rynek ten rozwija się dynamicznie, a dofinansowanie z sektora rządowego i prywatnego napędza popyt.
Komponenty zgodne z NDAA
W odpowiedzi na naciski na produkcję w USA, wszystkie produkty Infinite Electronics są zgodne z NDAA. Firma przenosi część produkcji do kraju, co wiąże się z wyzwaniami, ale kierunek jest jasny - budowa niezależnych łańcuchów dostaw w USA, Europie i Azji. Na stoisku zaprezentowano drona, w którym wykorzystano komponenty holdingu: anteny, kable, złącza, a także łączność dla payloadów (kamer, lidarów) oraz USB.
Nowa antena odporna na zakłócenia GPS
Najnowszy produkt to antena, która w jednym z wariantów opiera się zagłuszaniu sygnału GPS. To istotne, bo utrata GPS to jeden z głównych problemów branży - dron może uderzyć w linię energetyczną lub wpaść w newralgiczny obiekt. Infinite Electronics nie tworzy oprogramowania - dostarcza sprzęt umożliwiający szybkie przeskakiwanie częstotliwości radiowych, co utrudnia systemom zagłuszającym śledzenie sygnału.
Antydrony rosną szybciej niż drony
Guglielmi zwrócił uwagę, że zapotrzebowanie na systemy antydronowe przewyższa obecnie zapotrzebowanie na same drony. W odpowiedzi na pytanie, co powinienem był zapytać, wskazał na drugi model na stoisku - system antydronowy. W nim również kluczowe są anteny o odpowiedniej charakterystyce kierunkowej i zakresie częstotliwości, które muszą skutecznie wykrywać i śledzić nadlatujące drony.











