Śledztwo w sprawie ataku dronowego na lotnisko Leipzig/Halle ujawnia coraz więcej szczegółów. Jak podają NDR, WDR i Süddeutsche Zeitung, w polu w Kabelsketal (Saksonia-Anhalt) 14 sierpnia znaleziono trzeciego drona, a dzień później technicy kryminalistyki zabezpieczyli około 50 gramów substancji wstępnie zidentyfikowanej jako heksogen (RDX). To wojskowy materiał wybuchowy, inny niż ten znaleziony na płycie lotniska, gdzie dron przenosił Semtex i PETN (do 800 g wg pojedynczych źródeł).
Przebieg wydarzeń
Pierwszy dron z ładunkiem został odkryty 4 sierpnia przy ukraińskim An-124. Drugi dron nigdy nie został odnaleziony - prawdopodobnie został zniszczony w silnikach frachtowca DHL, który przerwał lądowanie i został przekierowany do Hanoweru. Piloci widzieli obiekt o średnicy ok. 30 cm tuż przed uderzeniem. Trzeci dron leżał w trawie do 14 sierpnia, a śledczy dotarli do niego po doniesieniach świadków.
Teoria „matki”
W Kursdorf, na północ od lotniska, znaleziono antenę zamontowaną na drzewie oraz elementy elektroniczne mogące służyć do sterowania dronami. To wspiera teorię o dronie-matce, który przekazywał sygnały sterujące i wideo do uzbrojonego drona. Świadkowie słyszeli głośny huk w dniu ataku, a w pobliżu znaleziono spaloną ziemię i metalowe szczątki.
Reakcje władz
Federalny prokurator generalny odmówił komentarza, ale kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że rząd wkrótce poda nazwiska odpowiedzialnych. „Zapłacą za to” - powiedział. Skala ataku wskazuje na staranne zaplanowanie i możliwość przeprowadzenia większego zamachu, niż wcześniej informowano.












