Neros produkuje obecnie około 1200 dronów tygodniowo, co stanowi ogromny skok w porównaniu z 2000 sztuk miesięcznie pod koniec 2025 roku. Firma zobowiązała się do osiągnięcia produkcji miliona dronów rocznie do 2028 roku. „Nasza misja nie zmieniła się” - mówi CEO Soren Monroe-Anderson. „Chcemy produkować milion dronów rocznie”.
Nowe fundusze zostaną przeznaczone na rozwój dwóch nowych platform. Pierwsza z nich to Archer AI, która łączy sterowanie przez człowieka z automatycznym naprowadzaniem na cel w ostatnich kilkuset metrach lotu oraz funkcją utrzymywania pozycji w przypadku zagłuszenia GPS. To kluczowe w obliczu rosnącej walki elektronicznej, która jest główną przyczyną strat dronów FPV. Druga platforma to Bandit - przechwytujący dron kontrujący, zaprojektowany do zwalczania celów klasy 2 i 3, w tym dronów typu Shahed. Obie platformy mają trafić na pole walki do końca 2026 roku.
W czerwcu armia amerykańska przyznała Neros kontrakt o wartości do 500 milionów dolarów na dostawę dronów Archer w ramach programu Purpose-Built Attritable Systems. Choć to górna granica, a nie gwarancja zamówień, firma już rozpoczęła realizację pierwszego zamówienia na tysiące sztuk. Neros twierdzi, że kontrakt może docelowo objąć setki tysięcy maszyn.
To finansowanie pokazuje, że prywatny kapitał wyprzedza rządowe programy wsparcia, takie jak propozycja Pentagonu dotycząca finansowania producentów dronów. Firma, która zaczynała w małej fabryce w El Segundo w Kalifornii, dziś jest jednym z kluczowych graczy na rynku dronów wojskowych, stawiając na masową produkcję i zaawansowane technologie, które mają zrewolucjonizować współczesne pole walki.











