Zipline od lat specjalizuje się w dostarczaniu produktów medycznych i komercyjnych za pomocą autonomicznych statków powietrznych. Ich systemy sprawdziły się już w Rwandzie, Ghanie, Japonii i USA. Teraz, dzięki współpracy z Uberem, technologia ta ma szansę trafić do znacznie szerszego grona odbiorców.
Uber, dysponując rozbudowaną platformą logistyczną i ogromną bazą użytkowników, wnosi do partnerstwa wiedzę na temat zarządzania zamówieniami i optymalizacji tras. Integracja z aplikacją Uber Eats może pozwolić klientom zamawiać produkty z lokalnych sklepów i restauracji, a następnie otrzymywać je w ciągu kilkunastu minut dzięki dronom Zipline.
Przedstawiciele obu firm podkreślają, że współpraca ma na celu nie tylko skrócenie czasu dostawy, ale także zmniejszenie emisji dwutlenku węgla związanej z tradycyjnym transportem. Drony Zipline są w pełni elektryczne, co czyni je ekologiczną alternatywą dla samochodów dostawczych.
Partnerstwo zakłada stopniowe wdrażanie usługi w wybranych miastach USA, począwszy od obszarów o dużej gęstości zaludnienia. W przyszłości planowane jest rozszerzenie działalności na inne regiony. Warunkiem powodzenia będą jednak regulacje prawne dotyczące lotów dronów nad terenami zamieszkałymi oraz kwestie bezpieczeństwa.
Eksperci zwracają uwagę, że połączenie sił tak doświadczonych graczy jak Uber i Zipline może przyspieszyć komercjalizację dostaw dronami, które do tej pory pozostawały w fazie testów lub niszowych zastosowań. Jeśli projekt odniesie sukces, może stać się wzorem dla innych firm na całym świecie.
Choć szczegóły techniczne i harmonogram wdrożenia nie zostały jeszcze ujawnione, już teraz widać, że rynek dostaw „ostatniej mili” czeka rewolucja. Czy drony wkrótce staną się codziennością w amerykańskim krajobrazie? Wszystko na to wskazuje.








