DJI Mavic 4 Pro zestrzelony w Alabamie - grozi 20 lat

Źródło: DroneXL2 min czytania

W Athens w Alabamie nieznany sprawca zestrzelił DJI Mavic 4 Pro należący do fotografa Michaela Gardnera podczas rutynowej sesji zdjęciowej. Dron o wartości 5000 dolarów spadł po strzale, a Gardner odzyskał go po dwóch dniach. Sprawca nie został zidentyfikowany, fotograf składa raport na policję i kontaktuje się z FAA. Zestrzelenie drona to federalne przestępstwo zagrożone karą do 20 lat więzienia - przepisy traktują drony jak każde inne statki powietrzne. Gardner ostrzega też przed ryzykiem pożaru od uszkodzonego akumulatora LiPo.

DJI Mavic 4 Pro zestrzelony w Alabamie - grozi 20 lat
Źródło materiału: DroneXL

W Athens w Alabamie doszło do kolejnego przypadku zestrzelenia drona. Tym razem ofiarą padł DJI Mavic 4 Pro - flagowy model z kamerą Hasselblad 100 MP, używany przez fotografa Michaela Gardnera podczas płatnej sesji zdjęciowej nieruchomości. Do zdarzenia doszło 29 sierpnia, gdy Gardner pracował przy Lindsay Lane. Po usłyszeniu strzału obraz w jego goglach zanikł, a maszyna runęła na ziemię.

Dron odnalazł się po dwóch dniach - znalazła go inna osoba. Straty wyceniono na około 20 tysięcy złotych. Gardner zapowiada złożenie raportu na policji oraz kontakt z biurem FAA w Birmingham. To typowy scenariusz, który regularnie opisujemy: osoba strzelająca do drona zwykle nie zdaje sobie sprawy, że federalne prawo traktuje to jak ostrzał każdego innego statku powietrznego.

Konsekwencje prawne

Zestrzelenie drona to przestępstwo federalne. Tytuł 18, Sekcja 32 Kodeksu USA mówi wprost: celowe uszkodzenie, zniszczenie lub wyłączenie statku powietrznego jest przestępstwem zagrożonym karą do 20 lat więzienia. FAA od lat podkreśla, że drony są statkami powietrznymi, a strzelanie do nich jest nielegalne i niebezpieczne. Do tego dochodzą kary stanowe - w przeszłości osoby zestrzeliwujące drony otrzymywały wyroki więzienia lub wysokie odszkodowania.

Gardner zwraca też uwagę na ryzyko pożaru. Kula przebijająca akumulator LiPo może doprowadzić do zapłonu - spadający, płonący dron stanowi zagrożenie dla mienia. Jeśli taki dron spadnie na dach i wywoła pożar, strzelec ponosi pełną odpowiedzialność.

Mit o przestrzeni powietrznej

Gardner podkreśla, że właściciele posesji często grożą mu zestrzeleniem, wierząc, że mają prawo do przestrzeni nad swoją ziemią. To mit - już w 1946 roku Sąd Najwyższy w sprawie United States v. Causby orzekł, że przestrzeń powietrzna jest publiczną drogą, a właściciele mają prawa tylko do najbliższego otoczenia swojego gruntu.

Sprawa w Alabamie pokazuje, że problem agresji wobec dronów wciąż jest aktualny. Hobbyści i profesjonaliści powinni znać swoje prawa i przepisy - to klucz do bezpiecznego latania.

Materiał źródłowy

Źródło: DroneXL

Polskie streszczenie FPVnews przygotowano z pomocą AI na podstawie powyższego materiału.

Co o tym myślisz?

Wybierz jedną reakcję. Możesz ją zmienić w dowolnym momencie.

Wczytujemy reakcje i komentarze...

Komentarze