DJI Ban Paraliżuje Branżę: Piloci Liczą Straty Przed Startem

Źródło: DroneXL2 min czytania

W jednej z facebookowych grup zrzeszających operatorów dronów pojawił się wpis, który jak soczewka skupia obawy całej amerykańskiej branży. Anthony Dueno, świeżo upieczony pilot z certyfikatem Part 107, zapytał, czy zakaz importu dronów DJI nie przekreśli jego dopiero co powstającego biznesu. Pod postem zebrało się 268 komentarzy, a dyskusja szybko przerodziła się w swoisty raport o stratach, jakie ponoszą mali przedsiębiorcy w obliczu nowych regulacji.

DJI Ban Paraliżuje Branżę: Piloci Liczą Straty Przed Startem
Źródło materiału: DroneXL

Cztery ciosy w branżę

Dueno, który egzamin Part 107 zdał w kwietniu i lata na DJI Air 2S, wymienił cztery problemy: brak nowych importów chińskich dronów, brak odpowiedzi w sprawie już latających maszyn, plany klasyfikacji wojskowej oraz nowe cła. „Nie chcę używać niczego innego. Chcę używać DJI” - napisał wprost. Jego obawy nie są bezpodstawne. Od grudnia FCC umieściła wszystkie zagraniczne drony na liście Covered List, blokując nowe modele DJI na amerykańskim rynku. Trwa też postępowanie w sprawie już dopuszczonych maszyn, a komentarze można składać do 2 września. Dodatkowo, od 13 sierpnia obowiązuje rozporządzenie nakładające 25-procentowe cło na małe drony zagraniczne, a od 3 września stawka dla dronów z kamerami termowizyjnymi wzrośnie do 100%.

Piloci wydają tysiące przed terminem

W komentarzach nie brakuje historii o zakupach robionych na ostatnią chwilę. Dwight Doane przyznał, że przez nowe cło kupił drona termowizyjnego za 7500 dolarów dwa lata przed planowanym terminem. „Nie jestem zadowolony z wydania 7500 dolarów, których nie mam” - skomentował. Podobnie zrobiło kilku innych operatorów, którzy w obawie przed podwójną ceną przyspieszyli zakupy sprzętu. Co istotne, żaden z nich nie wspomniał o zakupie amerykańskich zamienników, mimo że taryfy miały właśnie skłonić ich do wyboru rodzimych produktów. Tymczasem w tym samym tygodniu Biały Dom zorganizował wydarzenie „Drone Dominance”, poświęcone głównie zamówieniom wojskowym, a nie problemom małych przedsiębiorców.

Doświadczeni radzą: działaj

Wśród odpowiedzi dla Dueno dominowały jednak głosy doświadczonych operatorów, którzy radzili mu, by nie rezygnował i szukał niszy. Część dyskusji skupiła się na szukaniu winnego całego zamieszania, co tylko odzwierciedla spory toczone w branży od 2019 roku. Mimo to, dla wielu pilotów przyszłość pozostaje niepewna - zwłaszcza dla tych, którzy dopiero zaczynają i muszą planować wydatki bez jasnych sygnałów ze strony regulatorów.

Sprawa Dueno to tylko wierzchołek góry lodowej. Setki małych firm czekają na decyzje FCC, a każdy miesiąc niepewności kosztuje ich realne pieniądze. Branża dronowa w USA stoi przed trudnym okresem, a pytanie o to, czy przetrwa, pozostaje otwarte.

Materiał źródłowy

Źródło: DroneXL

Polskie streszczenie FPVnews przygotowano z pomocą AI na podstawie powyższego materiału.

Co o tym myślisz?

Wybierz jedną reakcję. Możesz ją zmienić w dowolnym momencie.

Wczytujemy reakcje i komentarze...

Komentarze