Co proponuje FCC?
To nie jest klasyczny proces rulemaking, ale wspólne zawiadomienie dwóch biur FCC - Public Safety and Homeland Security Bureau oraz Office of Engineering and Technology. Mają one już delegowane uprawnienia, więc mogą działać na podstawie zebranych komentarzy bez głosowania całej Komisji. W praktyce oznacza to, że zakaz może wejść w życie szybciej, niż się spodziewamy.
Przypomnijmy: w grudniu 2025 r. FCC dodało wszystkie zagraniczne drony i ich kluczowe komponenty do tzw. Covered List, co uniemożliwiło nowe certyfikacje. Teraz agencja idzie krok dalej - chce objąć zakazem także modele, które zostały dopuszczone przed tym terminem, czyli te, które wielu z nas lata obecnie.
Siedem kategorii „wojskowości”
FCC proponuje siedem kategorii, które kwalifikują drona jako „wojskowy”. Opierają się na definicjach z innych agencji:
- Ciężkie statki powietrzne - wszystko o masie startowej 25 kg lub więcej (poza definicją małego UAS).
- Opryskiwacze rolnicze - drony zdolne do rozpylania „trucizn ekonomicznych” (pestycydów).
- Termowizja - sensory rejestrujące różnice temperatur i sygnatury cieplne.
- LiDAR - sensory mierzące odległość za pomocą lasera.
- Stacje dokujące - systemy umożliwiające lądowanie, ładowanie, wymianę baterii i transfer danych.
- Integracja artykułów obronnych - drony zaprojektowane do współpracy z wojskowym sprzętem.
- Systemy rojowe - naziemne stacje kontroli lub drony zdolne do skoordynowanego lotu w formacji.
Kluczowe jest to, że test opiera się na możliwościach, a nie na faktycznym zastosowaniu. Nawet jeśli dron jest używany wyłącznie cywilnie, ale ma np. termowizję, może zostać uznany za „wojskowy”.
Kogo to dotknie?
Definicja jest na tyle pojemna, że obejmie wiele popularnych zastosowań cywilnych. Termowizja jest standardem w inspekcjach dachów, paneli słonecznych, poszukiwaniach i ratownictwie. LiDAR jest powszechny w geodezji, leśnictwie i mapowaniu, a także w unikaniu przeszkód w dronach rekreacyjnych (np. DJI Neo 2). Z kolei kategoria „rojów” może objąć pokazy świetlne z użyciem wielu dronów.
Co robić?
FCC zbiera komentarze do 2 września 2026 r. Każdy może się wypowiedzieć - wystarczy wejść na stronę FCC i złożyć opinię. To ważne, bo jeśli definicja wejdzie w życie w tej formie, wiele obecnie sprzedawanych modeli zniknie z rynku, a ich części i wsparcie będą ograniczone.
Podsumowując: propozycja FCC ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa narodowego, ale jej szeroki zakres może uderzyć w cywilnych użytkowników i branżę. Warto śledzić rozwój wydarzeń i aktywnie uczestniczyć w konsultacjach.












