Federalna Komisja Łączności (FCC) zebrała 3824 komentarze w sprawie kontrowersyjnego zakazu importu i sprzedaży dronów wyposażonych w kamery termowizyjne, LiDAR, stacje dokujące, systemy opryskowe lub ważących ponad 55 funtów. Pilot Institute - organizacja zajmująca się szkoleniami dla pilotów dronów - przeanalizowała każdy z nich. Wynik jest jednoznaczny: 98,6% zgłoszeń (3770) sprzeciwia się propozycji, a jedynie 16 popiera ją w obecnym kształcie.
Dlaczego to ważne dla hobbystów?
Zakaz, choć skierowany w drony „wojskowe”, obejmuje swoim zasięgiem również sprzęt używany przez entuzjastów FPV i fotografów. Jak zauważa Pilot Institute, definicja „wojskowego drona” jest tak szeroka, że wciąga popularne modele konsumenckie - na przykład DJI Air 3S, Mini 5 Pro czy Avata 360 - ze względu na LiDAR używany do unikania przeszkód. To budzi ogromny niepokój w społeczności hobbystycznej, która obawia się, że nowe przepisy odetną ich od ulubionego sprzętu.
Argumenty przeciw
Wśród najczęstszych argumentów przeciwników znalazły się:
- Kamery termowizyjne i LiDAR to standardowe sensory stosowane w rolnictwie, inspekcjach i fotografii - nie tylko w wojsku.
- Definicja powinna skupiać się na uzbrojeniu lub wrogim oprogramowaniu, a nie na samym sprzęcie.
- Próg wagowy 55 funtów jest arbitralny - jak ujął to Autel Robotics: „Dron o wadze 55 funtów nie jest wojskowy tylko ze względu na wagę”.
Co dalej?
Pilot Institute opublikował pełną, przeszukiwalną bazę skomentowanych zgłoszeń na swojej stronie. To narzędzie pozwala każdemu sprawdzić, kto i jak się wypowiedział. Mimo że termin składania komentarzy minął 2 września 2026, FCC musi teraz rozważyć wszystkie argumenty. Społeczność dronowa z niecierpliwością czeka na decyzję, która może wpłynąć na dostępność sprzętu i przyszłość hobby w USA.










