Federalna Komisja Łączności (FCC) rozważa zakaz importu i sprzedaży dronów wyposażonych w czujniki termiczne, LiDAR oraz stacje dokujące, które uznała za sprzęt o zastosowaniu militarnym. Termin składania komentarzy w tej sprawie mija 2 września 2026 roku o północy czasu wschodniego. DroneXL, redakcja branżowa, złożyła oficjalne uwagi, w których wskazuje na paradoks: zgodnie z proponowaną definicją, wiele popularnych dronów konsumenckich, takich jak DJI Air 3S, Mini 5 Pro, Avata 360 czy Neo 2, posiada krótkozasięgowy LiDAR do omijania przeszkód, co automatycznie czyni je 'wojskowymi'. Tymczasem analiza ekonomiczna FCC zakłada, że zakaz nie wpłynie na konsumentów, bo hobbystyczni piloci raczej nie używają sprzętu wojskowego.
Co dokładnie proponuje FCC?
Wydany 21 lipca komunikat Public Notice DA 26-758 definiuje siedem kategorii dronów uznawanych za zagrożenie. Obejmują one między innymi statki powietrzne z kamerami termowizyjnymi, LiDAR-em oraz stacje dokujące. Zakaz miałby dotyczyć urządzeń pochodzących od zagranicznych producentów, co w praktyce uderzyłoby głównie w DJI. DroneXL w swoim stanowisku proponuje zamiast zakazu wprowadzenie weryfikowalnych standardów bezpieczeństwa danych dla wszystkich producentów, a także wyłączenia dla służb publicznych i operatorów komercyjnych (Part 107), zwolnienie dronów poniżej 250 g oraz okres przejściowy co najmniej 24 miesięcy na wycofanie istniejących modeli.
Jak złożyć własny komentarz?
Składanie uwag jest proste i zajmuje około 10 minut. Wystarczy wejść na stronę FCC ECFS Express, wpisać numer postępowania 26-189 i wypełnić formularz. Do tej pory wpłynęło zaledwie ok. 2600 komentarzy, podczas gdy w USA jest prawie 500 tys. licencjonowanych pilotów Part 107. To pokazuje, że społeczność dronowa nie wykorzystała w pełni możliwości wpływu na decyzję regulatora. FCC odmówiła przedłużenia terminu, więc jeśli zależy Ci na przyszłości FPV i dronów rekreacyjnych, masz czas tylko do dzisiejszej północy.











