Podczas ćwiczeń Saber Junction 26 w Hohenfels w Niemczech, siły OPFOR (Opposing Force) użyły 1900 dronów przeciwko 173. Brygadzie Powietrznodesantowej. To największa jak dotąd liczba bezzałogowców wykorzystanych w tych manewrach. Ćwiczenia potrwają do 13 września i bierze w nich udział około 5500 żołnierzy z 11 krajów, w tym z Ukrainy.
Arsenał dronów OPFOR
Siły OPFOR wykorzystują drony, które są już na wyposażeniu armii USA, m.in.:
- Skydio X10 - dron rozpoznawczy, zamówiony w marcu za 52 miliony dolarów,
- Neros Archer - dron FPV uderzeniowy, dostarczony w ramach programu Purpose Built Attritable Systems,
- C100 - quadcopter wielozadaniowy, zdolny do obserwacji i zrzucania ładunków,
- eBee Vision, Vector AI, Stork - drony rozpoznawcze.
Drony te są sterowane przez nową kompanię rozpoznawczą, utworzoną w styczniu, która przekazuje dowódcom dane w czasie rzeczywistym.
Walka z dronami
Siły OPFOR dysponują także systemami do walki z dronami, takimi jak radar EchoShield (ten sam, który w czerwcu został zamówiony przez Siły Powietrzne USA za 490 milionów dolarów), przenośne zagłuszacze TLS Manpack i Beast+ oraz ręczne działko Mk4. Dodatkowo użyto nadmuchiwanych pojazdów-pułapek, które mają odwracać uwagę dronów rozpoznawczych przeciwnika.
Brig. Gen. Terry Tillis, dowódca 7. Armii, podkreślił, że 1900 dronów to ogromna liczba, a ćwiczenia mają sprawdzić, jak żołnierze radzą sobie z zagrożeniem ze strony bezzałogowców. To sygnał, że armia USA poważnie traktuje rozwój dronów i walkę z nimi, co jest kluczowe w kontekście współczesnych konfliktów, takich jak wojna na Ukrainie.












