Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) oraz bułgarska firma Dronamics, specjalizująca się w dronach cargo, ogłosiły współpracę mającą na celu włączenie dużych bezzałogowców do ruchu lotniczego w Europie. To ważny krok dla całego sektora - także dla hobbystów, którzy będą musieli dzielić przestrzeń z nowymi maszynami.
Co się zmieni?
Obecnie regulacje EASA obejmują drony do 25 kg (kategoria otwarta i szczególna). Duże drony, takie jak Black Swan od Dronamics (o masie startowej 350 kg), wymagają indywidualnych zezwoleń. Nowy projekt ma wypracować jednolite zasady dla maszyn powyżej 25 kg, obejmujące m.in. integrację z systemami zarządzania ruchem (UTM), procedury awaryjne oraz szkolenia operatorów.
Dlaczego to ważne dla hobbystów?
Choć projekt dotyczy głównie komercyjnego cargo, jego efekty wpłyną na wszystkich użytkowników przestrzeni powietrznej. Wprowadzenie dedykowanych korytarzy dla dużych dronów lub stref zakazu lotów może ograniczyć swobodę latania w niektórych rejonach. Ponadto, nowe przepisy mogą z czasem objąć również mniejsze maszyny, dlatego warto śledzić zmiany.
Dronamics planuje pierwsze loty testowe w 2026 roku, a pełna integracja ma nastąpić do 2028. EASA podkreśla, że kluczowe będzie bezpieczeństwo i minimalizacja konfliktów z istniejącym ruchem.












