Drony blokowały akcję gaśniczą
Jednostka, złożona z funkcjonariuszy kilku agencji, została pierwotnie utworzona, aby chronić stadiony podczas mundialu w Seattle. Po zakończeniu turnieju przerzucono ją do Spokane, gdzie od początku sierpnia drony hobbystyczne wielokrotnie przerywały loty samolotów gaśniczych i helikopterów. Tylko 2 sierpnia wykryto 26 maszyn w strefie zakazu, a dzień później kolejne 13. Jedno z naruszeń spowodowało całkowite wstrzymanie akcji na około 30 minut.
Elektroniczne zagłuszarki zamiast strzałów
Funkcjonariusze nie używali broni palnej, jak niektórzy spekulowali. Zamiast tego zastosowano elektroniczne środki zaradcze, które przerywają łączność między dronem a pilotem. Po wylądowaniu maszyny naziemne ekipy lokalizowały operatora i nakładały mandaty. Sprawy kierowano do FAA, gdzie każda może skończyć się karą do 100 tysięcy dolarów. Dodatkowo operatorzy mogą ponieść odpowiedzialność karną, ponieważ utrudnianie akcji gaśniczej jest przestępstwem federalnym.
Nowe uprawnienia i precedens
To pierwsze tak szerokie użycie jednostki antydronowej w kontekście pożarów. Senator Maria Cantwell potwierdziła, że federalne zezwolenie na ściąganie dronów nad obszarami objętymi katastrofą zostało wydane specjalnie na tę operację. Choć nikt nie trafił do aresztu, sprawy są sygnałem dla społeczności dronowej, że łamanie stref zakazu lotów podczas kryzysów ma poważne konsekwencje.
W obliczu rosnącej liczby pożarów na zachodnim wybrzeżu USA, działania te mogą stać się precedensem dla innych stanów. Operatorzy dronów muszą pamiętać, że nawet hobbystyczne loty w strefach ograniczeń mogą zagrozić życiu ludzi i mieniu, a teraz grożą za to surowe kary.











